Piłkarski październik na gminnych boiskach

GKS Dopiewo
Bardzo dobry okres ma za sobą GKS. Ostatnie trzy mecze to trzy wygrane. Zaczęło się od wygranej 4:1 w Starych Oborzyskach. Dwie bramki zdobył Przemysław Halasz, a po jednej Kamil Kosicki i Dariusz Chandze. Potem na własnym boisku GKS wygrał 2:0 z Koroną Piaski, a obie bramki zdobył Dariusz Chandze, a ostatnim meczem było prestiżowe międzygminne starcie z Gromem Plewiska. To Grom pierwszy wyszedł na prowadzenie w 8 minucie, ale GKS w 56 minucie wyrównał po trafieniu Dariusza Chandze. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem to w doliczonym czasie gry Łukasz Goiński zapewnił gościom z Dopiewa trzy punkty. GKS po tych wynikach jest na podium w grupie II Ligi Międzyokręgowej i jeśli dobrze ten rok skończą to w rok 2019 mogą wejść ze sporym optymizmem w grze o powrót do IV ligi.
GKS-owi do rozegrania zostały dwa mecze, oba w domu. Najpierw z Drużyną Wiary Lecha (10.11 - 14:00), a tydzień później z PKS Racot (17.11 - 13:00)

Orkan Konarzewo
Orkan pomimo tego, że w ostatnich trzech meczach nie przegrał ani razu to spadł z pozycji lidera. Wszystko dlatego, że Orkan wygrał dwa razy i raz zremisował, a Czarni Wróblewo odnieśli trzy wygrane. Orkan obie wygrane odniósł na własnym boisku, obie po 2:0. Najpierw z TSG Kamieniec po bramkach Marcina Ślósarczyka i Kamila Przytuły, a dwa tygodnie później ze Spójnią Strykowo po bramkach Łukasza Szczudła i Daniela Mankiewicza. Pomiędzy tymi wygranymi przyszedł remis na boisku w Baranowie z Tarnovią II Tarnowo Podgórne. Bramkę dla Orkanu zdobył Tomasz Paprzycki.
Orkanowi do rozegrania pozostał już tylko mecz z Sokołem Duszniki (10.11 - 13:00)

Canarinhos Skórzewo
Gdy już wydawało się, że zespół Canarinhos wchodzi  na właściwe tory i pójdzie raczej w górę tabeli niż w dół przyszedł bardzo słaby okres bo bez punktów. Zaczeło się od porażki aż 1:6 z Liderem Swarzędz na wyjeździe (bramka Mateusza Bałuty), potem przyszła domowa porażka 0:2 z Phytopharmem Klęka, a na koniec miesiąca zespół Arkadiusza Kaliszana miał jechać na mecz wyjazdowy do Czerniejewa na spotkanie z Czarnymi. Miał, ale nie pojechał bo nie udało się zebrać wystarczającej liczby chętnych. W związku z tym mecz został przegrany walkowerem 0:3. Canarinhos spadli na 11 miejsce i są blisko strefy spadkowej, ale gorsze jest nie to, tylko znowu brak chętnych do gry. Zespół na pewno dogra jakoś rundę jesienną, ale na wiosnę w ekipie potrzeba wstrząsu.
Na koniec tego roku Canarinhos zagrają jeszcze po sąsiedzku w Plewiskach ze Szturmem Junikowo (11.11 - 11:00).

Łukasz Duszczak, www.peryferiafutbolu.pl

Piłkarski październik na gminnych boiskach
Kategoria: