Centrum Zagospodarowania Młodzieży

Okres przedwyborczy to dla mnie najlepszy czas na snucie marzeń dotyczących na przykład na temat naszej wspólnej przestrzeni. Snucie marzeń, a może rozpoczęcie dyskusji nad pewnymi obszarami, które zwykle są spychane na plan dalszy, bo zawsze są rzeczy ważniejsze i bardziej potrzebne. Tym razem powracam do tematu młodzieży i budynku dworca PKP w Palędziu.

Obiekt ten należy do PKP. Gmina podpisała jednak list intencyjny z PKP na wykorzystanie powierzchni piętra tego budynku, który ma około 140 m2 powierzchni. Możliwe, że kiedyś budynek będzie należał do gminy.
Dworzec od lat jest w spektrum zainteresowania wielu organizacji i środowisk. W okolicy Palędzia i Dąbrówki jest bardzo mało pomieszczeń, lokali, świetlic, które można by zagospodarować na zajęcia ogólnodostępne. Są dwie szkoły – tam odbywają się lekcje, wieczorami firmy wynajmują pomieszczenia na zajęcia odpłatne. Biblioteka także prowadzi swoje zajęcia. Kluby sportowe korzystają z sal gimnastycznych i boisk. Na parafii są salki, które także są wykorzystywane na zajęcia dodatkowe. Języków obcych uczy się „nad przedszkolem” na ul. Malinowej. Jest jeszcze El Pueblo i Parkova, które także wynajmują sale raczej komercyjnie.

Wizja nowej przestrzeni w tym rejonie podoba się każdemu, kto coś organizuje (bezpłatnie czy odpłatnie) i już pewnie oczami wyobraźni widzi jak by ją sam zagospodarował. Ja oczywiście także!

Oto moja wizja!

W tym rejonie mieszka kilka tysięcy (szacuję!) osób w wieku młodzieżowym lub takich, które młodzieżą będą niebawem. Według mnie oprócz zajęć sportowych, praktycznie nie ma dla nich oferty. Co ambitniejsi i bogatsi rodzice płacą za wszelakie lekcje dodatkowe. Ale tak naprawdę, czego młodzież chce, jak spędzałaby czas, gdyby tylko sama miała wybierać – my dorośli - nie bardzo wiemy. Sądzę, że siedzenie przed kompem czy ze smartfonem na przystanku autobusowym jest wyborem zastępczym, bo zwyczajnie nie ma nic ciekawszego do roboty.

Moim zdaniem, budynek dworca PKP mógłby się stać miejscem młodzieży! W najróżniejszych konfiguracjach. Dla młodzieży. Z młodzieżą. Młodzież i seniorzy. Młodzież i przedszkolaki. Młodzież i niepełnosprawni.

Co to ma być? Dla potrzeb tego artykułu nazwijmy to Centrum Zagospodarowania Młodzieży. Moim zdaniem powinno to być miejsce, gdzie młodzież będzie się czuła jak u siebie. Które sama zorganizuje (choćby po części np. pomaluje ściany). Gdzie będą pracować osoby odpowiadające na potrzeby młodych. Z doświadczeniem. Nie narzucające swoich poglądów i pomysłów, a słuchające i reagujące natychmiast. Muszą się tam znaleźć zajęcia i programy, które autentycznie będą angażować młodych, najlepiej przez nich samych wymyślone. Tak jak napisałam we wstępie - niech będą to zajęcia wszelakie, nie takie jakie interesują mnie czy innych dorosłych, ale takie jakie interesują młodych. Scrabble, brazylijskie jiu jitsu, pracownia tuningu rowerów, a może zawody w Fort Nite albo studio rapowania. Nie wiem. Dajmy młodym się wykazać.

Skąd pieniądze? Tak, ten projekt może sporo kosztować. Zaadoptowanie piętra to już spory wydatek. Tak czy inaczej, cokolwiek by tu nie chcieć robić – będzie to kosztowało. Na projekty „miękkie” zapewne można by pozyskać granty, ale nie od razu i nie na wszystkie. Należy także zatrudnić osoby do zarządzania Centrum. Powinny być to ludzie zorientowani na młodzież, którzy nie boją się ani wyzwań, ani pracy, ani wyjścia na ulicę w poszukiwaniu uczestników, tematów i pomysłów.

Jak zainteresować młodzież? Sama raczej nie przyjdzie. Zapomnijmy! Naiwnym jest myślenie, że wystarczy ogłosić coś na „fejsbuku” czy w gazecie i już wszyscy wiedzą. Aby przyciągnąć młodzież trzeba z nią rozmawiać – osobiście. Trzeba być tam, gdzie młodzież i wykazać autentyczne zainteresowanie. Trzeba być prawdziwym i uczciwym, a potem utrzymać poziom!

Kto to zorganizuje? Według mnie powinna zostać powołana nowa jednostka odpowiedzialna za Centrum, która połączy wszystko i wszystkich. Wiem, że brzmi to bardzo górnolotnie, ale chodzi mi o to, aby miejsce to było interdyscyplinarne, ale i międzyorganizacyjne. Jeśli GOSiR Dopiewo ma doświadczenie w sporcie – niech organizuje tu zajęcia sportowe. Jeśli Korona Zakrzewo zna się na szachach – niech właśnie to robią. Jeśli Stowarzyszenie Promyk z Konarzewa pracuje z osobami niepełnosprawnymi, niech opracuje program, jak w tą pracę wciągnąć młodzież. Widzę także spory potencjał w naszych mieszkańcach. Wielu z Was kryje swoje pasje w domach, a przecież możecie podzielić się nimi!

Takie Centra w moich marzeniach powinny także powstać w Skórzewie oraz w mniejszym zakresie w innych miejscowościach. Zawsze oczywiście jest pytanie gdzie i za ile. Nie wiem. Wierzę jednak, że to jest możliwe, wykonalne i przede wszystkim warte swojej ceny!

A Państwo jaki macie pomysł na budynek dworca, a jaki na młodzież?

Agnieszka Wilczyńska

13.10.2018 NOWE ZDJĘCIE

Kategoria: