100 rocznica urodzin o. Mariana Żelazka

100 lat temu (30 stycznia 1918 r.) w Palędziu urodził się ojciec Marian Żelazek SVD (werbista), wyjątkowy kapłan i misjonarz, który przez ponad 56. lat pracował w Indiach opiekując się chorymi na trąd i ubogimi. Setna rocznica urodzin i rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego w Purii (Indie) skłaniają do głębszej refleksji nad tym czego dokonał i kim był o. Marian. Dla wielu osób, które go znały był spokojnym, cichym i skromnym lecz radosnym człowiekiem. Bardzo lubił śpiewać (miał donośny głos), często słuchał utworów z winylowych płyt przywiezionych z Polski. Jego skromna osoba swoją dobrocią i łagodnością sprawiała, że wszyscy chcieli z nim być, że Hindusi chcieli z min współpracować, a najwyżsi bramini dażyli Go ogromnym szacunkiem i zaufaniem.

Często zastanawiamy się skąd biorą się tacy ludzie, skąd czerpią siłę, odwagę i wytrwałość. Gdy przeczytamy życiorys tego misjonarza to znajdziemy odpowiedź. Te wyjątkowe cechy kształtowały się w rodzinnym domu, a później rodziły się w cierpieniu, w morderczej pracy w kamieniołomach Dachau i Gusen (obozy koncetracyjne), gdzie ginęli jego przyjaciele a śmierć była codziennością. Właśnie tam zrodziło się wołanie i powołanie, aby szanować każde życie, aby godności i szacunku nie pozbawiać nikogo, nawet najmniejszego. To był początek drogi kapłańskiej i misyjnej o. Mariana. W 1948 r. przyjął święcenia kapłańskie w Rzymie, a w 1950 wyjechał do Indii do stanu Orisa, gdzie przez 25 lat pracował wśród plemion Adivasi. W 1975 r. rozpoczął budowę wioski dla trędowatych w Purii – mieście największego kultu dla wyznawców Hinduizmu. Osoby chore na trąd w Indiach są skazane na całkowite wykluczenie ze społeczeństwa, nie mają możliwości leczenia tej choroby, nie mają środków do utrzymania, nie mogą się uczyć i pracować. Dlatego o. Żelazek postanowił dla chorych oraz ich rodziń wybudować osiedle (wioska trędowatych). Z biegiem czasu powstały przychodnia i mały szpital, kuchnia, cegielnia, pracownia krawiecka, ogród warzywny i pracownia ortopedyczna, w której szyte były specjalne buty dla okaleczonych przez trąd. Te dzieła ułatwiały życie chorym i dawały zatrudnienie, więc nie musieli żebrać. Największym sukcesem była budowa szkoły integracyjnej Beatrix (dzięki pomocy Holendrów), w której uczą się dzieci chore i zdrowe. Ojciec Marian był również inicjatorem i budowniczym kościoła katolickiego pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętrzej Maryi Panny, co w tamtych realiach jest rzeczą niebywałą, bo Hindusi nie pozwalają budować obcych świątyń, a szczególnie w Purii. Jednak zaufanie, autorytet i szacunek jakim tubylcy darzyli o. Mariana pozwoliły wznieść kościół w centrum Hinduizmu. Ostatnim dziełem misjonarza było Centrum Dialogu i Duchowości Ishopanthi Ashram, w którym spotykają się duchowni różnych religii i wyznań, aby przekraczać granice wzajemnych uprzedzeń i prowadzić dialog międzyreligijny.

Dokonania ojca Żelazka były tak duże i znaczące, że działalność została zauważona na formum międzynarodowym i w roku 2002 zgłoszono Jego kandydaturę do Pokojowej Nagrony Nobla. Ponadto wyróżniony został wieloma odznaczeniami i tytyłami, jest m.in. Honorowym Obywatelem Miasta Poznania. O. Marian zmarł 30 kwietnia 2006 r. w Indiach, pełniąc posługę wśród tych, których pokochał.

 W lutym tego roku w Purii rozpoczął się proces beatyfikacyjny, więc gromadzone są dokumenty i świadectwa osób, które pokażą nam jak dobre serce i ogromne miłosierdzie miał dla chorych i ubogich ten wyjątkowy kapłan i misjonarz.

 Obecnie, kiedy obchodzimy setną rocznicę Jego urodzin, musimy zapytać czego uczy nas o. Marian i jakie przesłanie nam pozostawił. W wywiadzie z Panią Anną Pietraszek (Nasz Dziennik 12 luty 2018), reżyserką filmów dokumnetalnych o misjonarzu, czytamy, że ojciec Marian uczy nas jak opatrywać rany drugiemu człowiekowi i pochylać się nad ludzkim cierpieniem; uczy nas, że jesteśmy zdolni do poświęcenia tylko wtedy, gdy widzimy w drugim człowieku cierpiącego Chrystusa, że właśnie wtedy rodzi się w naszym sercu miłość, która każe czynić dobro chorym, pogardzanym, niechcianym i wykluczonym. Dopiero wtedy czujemy sens miłosierdzia, jego wartość i smak. Misjonarz często powtarzał słowa: "Nie jest trudno być dobrym, wystarczy tylko chcieć". Ojcze Marianie – dziękujęmy! Tej lekcji nie możemy zapomnieć.

W imieniu Towarzystwa Przyjaciów Ojca Mariana Żelazka w Palędziu
Aldona Muszak

 

Na uroczyste obchody 100. lecia urodzin o. Marian Żelazka zapraszamy do Palędzia 22 kwietnia.
W programie:

• 13.00  –  odsłonięcie tablicy upamiętniającej miejsce narodzin misjonarza (na granicy Palędzia i Gołusek, u zbiegu ul. Nowej i ul. O. M. Żelazka)

• 3.30  –  złożenie kwiatów pod głazem w Palędziu

• 14.00  –  Msza Św. na placu przy świetlicy – Palędzie ul. Leśna 17

• 15.15  –  spotaknie z Panią Anną Pietraszek reżyserką filmów i reportarzy o o. Żelazku –  relacja o. Andrzeja Danilewicza z uroczystości rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego o. Mariana w Indiach

100 rocznica urodzin o. Mariana Żelazka
Kategoria: