Kłopotów z dostarczaniem listów ciąg dalszy

O działaniu Poczty Polskiej, a raczej brakach kadrowych, pisaliśmy już wiele razy. W gazecie i w pismach do wszystkich Świętych. Miałam nadzieję, że się poprawi sytuacja, ale niestety wciąż są problemy!

List od mieszkanki Skórzewa: „Dzień dobry. Wiem, że problemów w gminie jest sporo, jednak chciałabym zwrócić się z prośbą o poruszenie kwestii obsługi części Skórzewa przez Pocztę Polską. Od ponad tygodnia oczekiwałam na 3 przesyłki wysłane do mnie. Otrzymałam dziś (18.01.2018) informację na poczcie w Skórzewie, że z początkiem stycznia m.in. moja ulica przestała być obsługiwana przez listonosza Poczty Polskiej (braki kadrowe). Oznacza to, że wszystkie listy, na które czekamy, albo one czekają na nas, leżą w UP Poznań 47, czyli na ul. Jawornickiej w Poznaniu. I o ile mamy numer przesyłki, na którą czekamy, to wystarczy sobie „tylko” podjechać na Pocztę w Poznaniu, postać w niemałej kolejce i „załatwione”, to trochę gorzej to wygląda, jeśli czeka tam na nas korespondencja, o której nie wiemy, ponieważ awizo do skrzynki też nam nikt nie wrzuci, a o listach zwykłych już nie wspomnę. Odbierając dziś tam swoje przesyłki chciałam porozmawiać z naczelnikiem, ale niestety odmówiono mi tej przyjemności, ponieważ cyt. "pani naczelnik nie może podejść, ponieważ ma jakąś ważną rozmowę". Najwyraźniej moja była dużo mniej ważna... Bardzo bym chciała, żeby Poczta w jakiś oficjalny sposób przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie i przekazała informacje jak zamierza rozwiązać ten problem. Mieszkańcy nie dostali korespondencji z rachunkami do opłacenia, a nikt nawet nas nie poinformował, że taka sytuacja nastąpiła. Nie wspomnę już o tym, że aby odebrać swoją korespondencję trzeba wystać naprawdę sporo czasu w urzędzie, w którym kolejka w zasadzie nigdy się nie kończy... Będę wdzięczna za chwycenie problemu.

Do zeszłego tygodnia w Skórzewie nieobsadzone były 2 rejony (w sumie są 4 rejony). Od tygodnia pracuje jeden dodatkowy listonosz. Miejmy nadzieję, że zostanie na dłużej. 

Przed tygodniem kierownictwo poczty samo roznosiło listy awizowane w Skórzewie. Aktualnie wypisano kolejne 120 awiz na te przesyłki. 

Listy zwykle (nieawizowane, w tym rachunki czy kartki z wakacji) czekają wciąż nieposegregowane na poczcie w Poznaniu przy ul. Jawornickiej. Adresaci nie mają świadomości, że jakieś przesyłki zostały do nich nadane.

W sumie nie dziwię się, że brakuje listonoszy. Pensja wynosi 1 800 zł, a za każdą zgubioną lub źle dostarczoną korespondencję (np. sądową) kara wynosi 2 000 zł.

Kiedy skończą się kłopoty? Trudno przewidzieć.

Agnieszka Wilczyńska

Kłopotów z dostarczaniem listów ciąg dalszy
Kategoria: