Mieszkańcy ul. Wiśniowej w Dopiewie żądają nowej drogi

Ulicę wiśniową w Dopiewie odwiedziłam na początku stycznia. Czekała na mnie grupa 10 mieszkańców.

To jedna z tych ulic, które są stare i na uboczu. O dawna mieszka tam kilkanaście rodzin po jednej stronie drogi. Po drugiej stronie jest pole. Dalej lotnisko, więcej pól, autostrada i jeszcze jedno gospodarstwo. Ulica jakich wiele. Bez kanalizacji, bez utwardzonej drogi. Jednak mieszkańcy są bardzo rozgoryczeni, że buduje się ulice dużo młodsze, a ich drogę się lekceważy.

- Równane było 17 września, potem znów równali 19 października. Droga była ekstra tylko 3 dni. Potem spadł deszcz. I jeszcze większe dziury. – Opowiada Pan Jacek Różewski, mieszkaniec ul. Wiśniowej. – Ja jeszcze nie widziałem rowu na ulicy. Dlaczego nie można odprowadzić tej wody na pole?

- Inne ulice się budują, mają kostki czy chociaż kamienie. A my mieszkamy tyle lat, rośnie kolejne pokolenie, a droga jest taka sama. – Mówi rozgoryczona inna mieszkanka.

- W sezonie jeżdżą tu ciężarówki z burakami cukrowymi. Cały dom się trzęsie. – Opowiada kolejna osoba.

Ulica Wiśniowa nie jest ani priorytetową, ani główną, ani nie prowadzi do domu żadnej ważnej persony. W moim odczuciu, nie ma najmniejszej szansy na „prawdziwą” budowę, taką z kostką i krawężnikami. Tylko jeśli w okolicy pojawi się jakaś duża firma, ewentualnie osiedle deweloperskie, ktoś bogaty, ta droga może doczekać się utwardzenia. Póki co mieszkańcy byliby zadowoleni, żeby drogę doprowadzić do porządku – ale skutecznie i na dłużej – może wysypać tłuczniem, może ułożyć płyty betonowe.

Po powrocie do domu zapytałam Zakład Usług Komunalnych w Dopiewie co można na tej drodze zdziałać? Odpowiedział mi Prezes Zarządu, Sławomir Skrzypczak:
Co do ul. Wiśniowej w Dopiewie to jeszcze dzisiaj byłem zobaczyć stan tej drogi i według mnie to wymaga ona faktycznie wyrównania, jednak z uwagi na panujące warunki gruntowe jest to obecnie nie możliwe. Ta droga jest już utwardzona w takim stopniu, że nie wymaga utwardzenia na całej długości, wymaga jedynie dosypania gruzu w paru miejscach (największych zaniżeniach).  Problemem na tej drodze jest brak możliwości odprowadzenia wody z drogi.
Wyrównanie drogi na odcinku 500mb i szerokości 6mb to koszt około 700 zł brutto.
Ewentualne przesypanie gruzem całej drogi przeniesie efekt na krótki okres czasu, po którym ponownie powstaną dziury wymagające wyrównania, a koszty takich robót są niezmiernie większe od równania
.”

Pan Różewski kilka dni później mówił mi, że odprowadzono na pole wodę z kałuży prezentowanej na zdjęciu. Teraz została tylko wielka dziura.

W budżecie na 2018 rok jest zarezerwowana kwota prawie 240 tys. zł jedynie na budowę chodnika w ul. Bukowskiej (od ul. Północnej do ul. Wiśniowej).

Trzymam kciuki za mieszkańców i za ich drogę.

Agnieszka Wilczyńska

Mieszkańcy ul. Wiśniowej w Dopiewie żądają nowej drogi
Kategoria: