Studio Accantus podbiło Konarzewo

Nigdy wcześniej nie słyszałam artystów ze Studia Accantus. I prawdę powiedziawszy ich muzyka mogłaby mi umknąć w natłoku innych dźwięków, lecz gdy dowiedziałam się, że bilety na  piątkowy (12 maja) koncert w Centrum  Rehabilitacyjno – Kulturalnym w Konarzewie rozeszły się w dwie godziny, musiałam przyjść, zobaczyć i posłuchać.

I oczywiście się nie zawiodłam. Koncert był wspaniały, pełen wzruszeń, uniesień… Głosy jak dzwony, świetne przygotowanie aktorskie, znakomite interpretacje, precyzyjnie dobrany repertuar (piosenki z musicali i telewizyjnych baśni).

Powiem szczerze, dawno mnie tak nie wzruszała muzyka na żywo, przy dwóch utworach nawet uroniłam łzę. Byłam pod ogromnym wrażeniem i gdy to piszę (3 dni od koncertu) wciąż czuję dreszczyk na karku.

Artystom nie potrzeba było rozdmuchanych dekoracji ani ekstrawaganckich strojów. Cztery osoby tylko swoją osobowością i głosami, potrafiły stworzyć tak niesamowity klimat, że od dziś przestaję ekscytować się śpiewakami z telewizyjnych show. Artyści ze Studia Accantus deklasują większość z nich o lata świetlne. Od piątku moje serce należy do nich.

Zapamiętajcie te nazwiska: Karolina Warchoł, Małgosia Kozłowska, Kuba Jurzyk, Adrian Wiśniewski.

Jeśli będziecie Państwo mieli okazję posłuchać na żywo Studia Accantus, zróbcie to, nie pożałujecie!

Agnieszka Wilczyńska

PS. Dziwię się, że nie wystawiamy takich artystów na międzynarodowe festiwale czy konkursy. Wygrywalibyśmy wszystko, po kolei, jeden za drugim.

Studio Accantus, Konarzewo 12.05.2017r.