MotoBabki 2016 - relacja

Start rajdu umiejscowiono na placu przy ul. Ogrodowej w Dopiewie. Do zabawy zgłosiły się 53 załogi, wystartowały 43. Wszystkie dojechały do mety. W każdym zespole były minimum 2 panie. Niektóre auta miały więcej pasażerek, liczbę miejsc limitował jedynie zapis w dowodzie rejestracyjnym.

Meta tradycyjnie znajdowała się na terenie Stacji Diagnostycznej we Fiałkowie „u Koprasa”.

Po zsumowaniu wszystkich punktów najlepsza okazała się załoga nr 24 Anna Pacanowska – Stasiak wraz z Magdalena Adamek. Drugie miejsce przypadło Annie Rajewskiej i Monice Bzdziel, trzecie wywalczyła Marta Majsner z załogą.

Trasa rajdu liczyła 60 km i wiodła przez gminę Dopiewo, Komorniki i Tarnowo Podgórne. Moim zdaniem była łatwa, znaczy łatwiejsza niż rok temu. W tym roku nie było mierzenia kilometrów przejechanych przez załogi. To dobrze, bo niektóre zespoły zajechały dużo dalej niż to było wymagane. Miałam o tym nie pisać, ale jedna załoga nawet zaliczyła przydrożny rów. ;-)

Panie miały na pokonanie trasy 4 godziny. Niektórym i to było mało. Słyszałam historie o tym, że niektóre załogi pojechały na wycieczkę nawet do Poznania i w inne odległe miejsca, których nie było w planie.

Na trasie oprócz bacznego obserwowania drogi na Motobabki czekały zadania zręcznościowe, zagadki i mnóstwo znaków. Każda załoga otrzymała specjalną „kartę drogową”, w którą wpisywała odpowiedzi na napotkane po drodze zadania. Przykładowe zadania:
- bieg z miotłą w parze na czas
- slalom TIRem (bez naczepy) na czas
- nalanie „na oko” setki wódki
- slalom na czas
- przestawianie doniczek na beczkach (nie do opisania w trzech zdaniach)
- znalezienie silnika w zabytkowej Skodzie w 90 sekund (Moim zdaniem to najtrudniejsze zadanie. Nie znalazłam silnika! Szukałam go z przodu, a był z tyłu. Nawet nie znalazłam dźwigni do otworzenia bagażnika! A ubawu co nie miara.)

Był także pokaz samoobrony dla kobiet i nieodzowne tulipany dla każdej dziewoi.

Nieodłącznym elementem imprezy jest to, że uczestniczki w większości się przebierają i dekorują swoje bryki. Najlepsze przebrania są premiowane i dodatkowo nagradzane. W roku najwięcej było pielęgniarek. Ale wzrok przykuwały także Gwiezdne Babki, Wiosenki, Kapeluszniczki, Hinduski, Bony M czy biedronki.
Nie można zapomnieć o tym, że na mecie były nagrodzone drobnymi upominkami wszystkie obecne załogi. Do tego każda otrzymała pamiątkowe zdjęcie - dyplom ze startu.

Rajd tradycyjnie organizowało Stowarzyszenie Miłośników Starych Samochodów i Motocykli MIKRUS. Komandorem tradycyjnie był rekonwalescent Zbigniew Kopras. Zdrowia życzymy!

Rajd od 9 był organizowany z okazji Dnia Kobiet, prawdopodobnie od tego roku będzie organizowany już zawsze bliżej daty 1 kwietnia.

Rajd się udał. Motobabki zawsze się udają! Serdecznie wszystkim paniom polecam wzięcie udziału w tej imprezie za rok. Naprawdę warto!! Do zobaczenia na kolejnym rajdzie!

Kategoria: