Ogród w maju

Maj w tym roku nie będzie łaskawy dla ogrodników. Jest susza…wszyscy czekamy na deszcz. Czekają rolnicy, czekają leśnicy, czekają działkowicze. Jeszcze nie uporaliśmy się z jedną plagą a nadeszła już następna. Za nami najcieplejsza zima w historii pomiarów. Już się przyzwyczailiśmy do ciepłych i bezśnieżnych zim. Do pierwszych klas szkoły podstawowej pójdą dzieci, które nie doświadczyły lepienia bałwana zimą (jeżeli nie były w górach)! Sytuacja jest bardzo poważna i trudna.

Tekst: Michał Wilk

Co możemy zrobić w naszych przydomowych ogródkach i warzywnikach? Bez pięknego, zielonego trawnika wokół domu możemy przeżyć. W tym sezonie- już teraz zapomnijmy o nim. Oszczędzajmy wodę. Jeżeli mamy zamiar podlewać nasz ogródek, to zachowajmy wodę dla pomidorów i ogórków (pod warunkiem, że takie podlewanie będzie możliwe, że służby, które gospodarują naszą wodą wydadzą pozytywną opinię w tej sprawie).

Zbierajmy deszczówkę. Wyciągnijmy z naszych domków gospodarczych, stodół, piwnic beczki, duże kadzie i gary. Jeżeli nie mamy takich, na pewno je kupimy w sklepach budowalnych i ogrodniczych. Nawet na balkonie w bloku możemy wystawić duże wiadro. Sprawdźmy stan naszych rynien i ich drożność.

Jeżeli podlewany rośliny, to raz a dobrze. Co to znaczy? Podlewamy wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne. Podlewamy obficie, ale nie codziennie! Podlewajmy co kilka dni, raz na tydzień. Nie przyzwyczajajmy roślin do stałego dostępu do wody. Raz nie podlejemy, a roślina wtedy to odczuje. Roślina też powinna wykształcić swój system odporności na brak wody. Musi też wykształcić system korzeniowy, żeby szukać wody i rosnąć. Podlewajmy albo wczesnym rankiem, albo późnym wieczorem; nigdy w słońcu. Nie lejmy też wody na liście rośliny.

Ściółkowanie w ogrodzie może nam pomóc, gdy brakuje wody. Ściółka zatrzyma nam wilgoć, utrudnia parowanie. Przez to temperatura gleby jest niższa i woda nie paruje zbyt szybko. Kora, wióry, ścinki drewna, szyszki również magazynują wodę. Nasze rośliny podczas suszy mogą także z niej skorzystać. Warto nasze rabaty wyściółkować

Postawmy w naszych ogrodach ekrany cieniujące. Możemy sami zrobić parawan czy parasol dla naszych roślin na przykład z agrowłókniny rozpiętej na dwóch drewnianych kołkach. Mój dziadek swoje ogórki przed piekącym słońcem chronił rozpiętym prześcieradłem.

Podczas siania i sadzenia roślin zastosujmy hydrożel (ale na glebach lekkich i przepuszczalnych). Jest to sztuczna substancja, która ma postać proszku lub granulatu. Mieszamy ją z podłożem podczas sadzenia. W kontakcie z wodą wielokrotnie zwiększa swoją objętość, magazynuje wodę, którą w czasie suszy oddaje. Hydrożel może zmagazynować nawet do 80% wody opadowej.

Używajmy nawozu potasowego. Potas wspomaga rozwój korzeni, które przyczyniają się do wydajniejszego pobierania wody z gleby.  Dobrze rozwinięty system korzeniowy wspomoże zimowanie roślin, zabezpieczy je przed przemarzaniem w strefie korzeniowej.

Możemy także posadzić rośliny w donicach z systemem nawadniania. Donice takie składają się z dwóch elementów- osłonki i wkładu. Pomiędzy nimi wolną przestrzeń wypełnia się wodą. Roślina ma stały dostęp do wody

Na koniec zawsze możemy pomyśleć o systemie nawadniania w ogrodzie. Można wykonać go samodzielnie, ale i tak jest to inwestycja finansowa. Przypuszczalnie będzie  potrzebne nam wykonanie dodatkowego ujęcia wody (albo ujęcie z wodociągu lub wykopanie studni głębinowej).

 

Rośliny odporne na brak wody. Może warto je posadzić w naszym ogrodzie?

Do znanych wszystkim drzew i krzewów, które radzą sobie z suszą należą: sosny, jodły, brzozy, klony (różne odmiany), lilak (bez), róża pomarszczona, robinia akacjowa.

Z bylin wszyscy znamy szałwię, lawendę, goździki czy takie sukulenty jak rojniki. Z mniej popularnych możemy posadzić: ukwap dwupienny, dziewannę, floksa szydlastego, irysa bródkowego.

Kategoria: