Pożar chlewni w Więckowicach

13 maja w budynku w Więckowicach wybuchł pożar, który gasiło ponad 20 jednostek straży pożarnej. W pożarze nie zginął żaden człowiek, lecz życie straciło 1900 świń.

Pożar chlewni w Więckowicach wybuchł w poniedziałek 13 maja po godzinie 15.00. Budynek był częścią większego kompleksu należącego do firmy rolniczej Agri Plus Sp. z o.o. Budynek miał około 3 000 m2.

Pierwsze zastępy zjawiły się bardzo szybko na miejscu zdarzenia. Przyjechały prosto z wypadku drogowego, który miał miejsce w sąsiednim Sierosławiu. Ogień szybko rozprzestrzeniał się na dach, który ostatecznie zawalił się, utrudniając przy tym działania ratowniczo-gaśnicze.

- Razem z moją jednostką ustanowiliśmy i przygotowaliśmy Punkt Czerpania Wody, oddalony o 1km. – czytamy na profilu OSP Lusowo w jednym z serwisów społecznościowych. -  Sprawne przyszykowanie czterech stanowisk tłocznych usprawniło zaopatrzenie wodne na miejscu rozwijającego pożaru. Poprzez sprawne koordynowanie działaniami na tym punkcie, udało się obsłużyć około 30-40 wozów. Po powrocie do bazy w celu napełnienia aparatów ODO i zatankowania paliwem wozu, powróciliśmy do Więckowic. Przed nami najbardziej wycieńczająca i wymagająca praca.. Mowa o rozbiórce, dogaszaniu i przelewaniu pogorzeliska. Mokra słoma tliła się i chroniła głębsze rozpalone warstwy. Działania utrudniało niebezpieczne podłoże (blacha, deski z gwoździami itd). Łącznie moja jednostka OSP Lusowo pracowała 19 godzin na miejscu tego pożaru.

Akcja gaśnicza w Więckowicach trwała do wieczora. Brali w niej udział strażacy z Dopiewa, Zakrzewa, Palędzia, Lusowa, Poznania, Tarnowa Podgórnego, Niepruszewa, Buku, Plewisk.

- Przyczyny pożaru badać będzie biegły, a także  ubezpieczyciel. – napisał nam dr Mirosław Dackiewicz Dyrektor Rozowju i PR Agri Plus. - Agri Plus analizuje sytuację. Bedzie też szacować straty. Zniszczeniu uległ jeden budynek. Rozprzestrzenienie ognia nie zaistniało.

Policja będzie badała przyczyny pożaru. Biegli wejdą na pogorzelisko, gdy tylko będzie bezpiecznie. Dziś rano jeszcze się tliło.

***

W budynku było 1900 sztuk ośmiotygodniowych prosiaków. Wszystkie zginęły. Choć nie zginął żaden człowiek, jest mi osobiście bardzo przykro. Nie wyobrażam sobie w jakich męczarniach umierały te zwierzęta. Żadna istota żyjąca nie zasługuje na taką śmierć.

Agnieszka Wilczyńska

Pożar chlewni w Więckowicach (OSP Lusowo)
Kategoria: