XI Męczennica Rowerowa – z wiatrem i pod wiatr

Na starcie do XI Męczennicy Rowerowej zameldowało się dokładnie 11. cyklistów! Może przypadek? Może zmowa uczestników? Może uśmiech losu? Chyba nie Opatrzność! W każdym razie dziwne, nieprawdaż? Świadczy o tym zrobiona, jak zwykle przed startem, fotografia pamiątkowa.

Po drodze – Palędziu i w Dopiewie dołączyło do peletonu jeszcze 2 cyklistów, i byłoby nas, troszkę pechowo - 13,  gdyby nie Alina, która czekała w umówionym miejscu przy Hotelu „Remes” w Opalenicy, w którym w trakcie EURO 2012 w piłce nożnej przebywała drużyna Portugalii, z Ronaldo na czele. W tę niedzielę na boiskach opalenickich odbywał się wielki, międzynarodowy turniej młodzików, więc było ciasno i gwarnie. A my uciekliśmy stamtąd do uroczego i spokojnego Porażyna, gdzie znajduje się pałac, swego czasu należący do gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Dzięki staraniom Aliny mogliśmy zwiedzić wnętrze tego pałacu, a nawet otrzymaliśmy klucze do małej kapliczki Sosnkowskich ukrytej w porażyńskim lesie.

Niewiele kilometrów dalej - w Nowej Wsi, mieliśmy zaplanowany obiad. Obsługa przygotowała obszerny stół, a serwowane porcje potraw były nie do przejedzenia, nawet dla grupy żarłocznych, skądinąd, cyklistów. Nic dziwnego, że w drogę powrotną ruszyliśmy z dużym opóźnieniem i jakby mało chętnie, zważywszy, że teraz czekała nas 40. kilometrowa przeprawa pod silny, wschodni wiatr. W dodatku po drodze mieliśmy mały wypadek - na skutek sczepienia się z innym rowerem upadła nasza najmłodsza uczestniczka Wiktoria, w dodatku na asfalt. Całe szczęście, że skończyło się na otarciu kolana. Twarda dziewczyna (imię zobowiązuje!) zdołała, mimo bólu, dojechać do stacji w Opalenicy. Brawo! Dzisiaj dostałem informację od jej ojca, że nic z kolanem się nie stało.

Na mecie w Skórzewie licznik przewodnika XI Męczennicy wykazał 108,87 km, przejechanych w czasie 5h, 52’,41”, czyli w znakomitym tempie 18,5 km/h. Niektórych uczestników czekał jeszcze powrót do domów, a więc „dokręcenie” sporo kilometrów. Najdłuższy  przejechany dystans – aż 149 km! - zameldowała Iwona. Zuch kobieta!

Do zobaczenia na szlaku za miesiąc!

Szczegóły XII Męczennicy Rowerowej wkrótce.

Ąszła Korniszą!

IR

XI Męczennica Rowerowa – z wiatrem i pod wiatr (zdjęcie nadesłane)
Kategoria: