SPRAWDZAM, czyli nie wierz we wszystko co czytasz! 

„Człowiek ze średniowiecza przez całe życie dostawał tyle informacji, ile mieści się w dzisiejszym jednym wydaniu gazety na weekend”. Czy to prawda? A skąd mam wiedzieć!! Ale brzmi fajnie.

W zdanie powyżej jestem w stanie uwierzyć, choć nie mam żadnych podstaw, że tak właśnie jest. Nie jestem historykiem średniowiecza, ani nie policzyłam „niusów” w gazecie. Teoria ta jednak podoba mi się i mogę w nią uwierzyć bez sprawdzania. Dlaczego?
Codziennie bombarduje mnie (Państwa pewnie także) niezliczona ilość informacji, cytatów, obrazów, filmów, wciąż więcej, wciąż nowe… Ich treść mi się podoba lub nie, wierzę lub nie, ale zweryfikować prawdziwości ich wszystkich nie jestem w stanie. Na szczęście nasz ludzki mózg ma cudowną umiejętność filtrowania i zapominania. Nie zostaje nam w głowach wszystko co widzimy i czytamy. Co jednak sprawia, że wierzymy w to co czytamy i jak nie dać się kłamstwom, które dziś łagodnie nazywa się „fake news” (fejk nius).

Wpływ na to, czy wierzymy w to co czytamy czy nie, ma jak zawsze cała masa czynników. Na ten temat popełniono pewnie ze sto książek (kolejna niesprawdzona informacja!). Zależy to od naszych poglądów, wychowania, płci, wykształcenia, wieku, koloru skóry, środowiska... Jeśli wierzymy w boga, to informacje o cudach nie będą dla nas do końca irracjonalne. Jeśli lubimy jakiego polityka i ktoś nazwie go chamem i złodziejem, to raczej mu nie uwierzymy. Lecz gdy ten polityk nazwie kogoś innego, kogo akurat nie lubimy, durniem i nierobem, to skłonni jesteśmy mu przyznać rację. Szybciej uwierzymy reklamie, gdzie lek na zatwardzenie reklamuje starszy pan w biały kitlu i ze stetoskopem na szyi. Gdy profesor mówi, że poza ziemią istnieją formy życia (czytaj ufoludki) rozważymy jego zdanie, gdy powie to dziecko - wyśmiejemy.

Pracuję w mediach prawie 8 lat. Prowadzę gazetę, portale internetowe itd. Codziennie przeczesuję różne źródła, aby Państwu podać w miarę ciekawą, ważną, lokalną informację. Niestety i ja często natykam się i publikuję wiadomości nie do końca zgodne z prawdą, a które przez pryzmat doświadczenia i wiedzy uważam za wiarygodne. Publikując takie rzeczy nie chcę nikogo okłamać, zwykle jest to wynik tego, że to mnie ktoś wprowadził w błąd, a ja się dałam nabrać. Z góry przepraszam. Za każdym razem, kiedy zauważam swój błąd, staram się go czym prędzej naprawić i „odszczekać” nieprawdę.

Mam wyczulone oko i generalnie sprawdzam źródła. Czasem jednak nawet w miejscach, które uważam za bezpieczne i wiarygodne, są byki i nieścisłości. Zdaję sobie sprawę, że wszystkich nie uniknę, tu proszę o wyrozumiałość, ale proszę mi uwierzyć, staram się jak umiem. Mam wyrobione pewne nawyki, które pozwalają mi uniknąć większej ilości błędów. Najważniejsze jest krytyczne myślenie! Najpierw staram się zweryfikować informację „na chłopski rozum” – mogło się wydarzyć czy nie. Potem weryfikuję kto to opublikował, kiedy i czy informacja nadaje się do dalszego podania dalej.  

Państwu także polecam weryfikację tego co czytacie i oglądacie. Nie tylko dlatego, żeby być dobrze poinformowanym, ale żeby nie dać się wkręcać, manipulować sobą czy zwyczajnie robić w balona. W najgorszym razie ktoś może chcieć nas okraść, wyrządzić krzywdę lub inaczej wykorzystać.
Oto dobre rady znalezione na portalu facebook.com. Dotyczą one informacji w internecie, ale możemy je odnieść także do gazet, telewizji oraz prawd objawionych przekazywanych nam przez innych.

1. Nie ufaj nagłówkom. Fałszywe informacje zwykle mają chwytliwe nagłówki zapisane wielkimi literami, z wykrzyknikami. Jeśli szokujące stwierdzenie w nagłówku wygląda na niewiarygodne, prawdopodobnie takie jest.

2. Dobrze przyjrzyj się adresowi URL (www). Oszukańczy lub tylko podobny adres może świadczyć o tym, że dana informacja jest fałszywa. Wiele stron z fałszywymi informacjami naśladuje autentyczne źródła, wprowadzając w tym celu niewielkie zmiany do adresu. Często podróbki mają bardzo podobną nazwę: oryginalny Adidas, podrobiony Adidos.

3. Sprawdź źródło. Upewnij się, że informacja pochodzi ze źródła, któremu ufasz i które ma dobrą reputację. Jeśli informacja została opublikowana przez nieznaną organizację, zapoznaj się z sekcją „Informacje” na stronie tej organizacji, aby dowiedzieć się więcej. 

4. Uważaj na nietypowe formatowanie. Wiele stron z fałszywymi informacjami zawiera błędy ortograficzne lub ma nietypowy układ. Dobrze przyjrzyj się informacji pod tym kątem.

5. Zwróć uwagę na zdjęcia. Fałszywe informacje często zawierają zmanipulowane zdjęcia lub filmy. Czasami zdjęcie może być autentyczne, ale wyrwane z kontekstu lub pokazujące coś innego. Możesz poszukać zdjęcia lub obrazu, aby sprawdzić, skąd pochodzi.

6. Sprawdź daty. Fałszywe informacje mogą zawierać daty, które nie mają sensu lub daty wydarzeń, które zostały zmienione.

7. Sprawdź dowody. Sprawdź źródła informacji autora, aby potwierdzić, że są one rzetelne. Brak dowodów lub poleganie na opinii nieznanych ekspertów (np. amerykańscy naukowcy dowiedli”) może wskazywać na fałszywą informację.

8. Poszukaj opinii innych osób. Jeśli żadne inne źródło nie informuje o danej sprawie, informacja może być fałszywa. Jeśli informację podało kilka źródeł, którym ufasz, jest większe prawdopodobieństwo, że jest ona prawdziwa.

9. Czy zdarzenie jest dowcipem? Czasami fałszywe informacje trudno odróżnić od dowcipu lub satyry. Sprawdź, czy dane źródło publikuje humorystyczne treści, i czy szczegóły informacji oraz jej ton sugerują, że to tylko zabawa.

10. Niektóre informacje są celowo fałszywe. Do czytanych informacji podchodź sceptycznie i udostępniaj  (mów dalej) tylko te, które są wiarygodne.

11. To nieprawda, że kłamstwo 100 powielone staje się prawdą. Nawet jeśli powtarzają „oczywiste oczywistości” warto zastanowić się czy to prawda a nie manipulacja.

12. Ładna strona internetowa, schludnie ubrana osoba, drogi zegarek i szybka bryka to nie jest gwarancja rzetelności. Warto sprawdzić, popytać i poszukać, zanim kupimy ładnie zapakowany produkt czy informację.

Powyższy artykuł powstał w nawiązaniu do szkolenia „Wybory bez dezinformacji”, które odbyło się 20 września 2018 roku w Poznaniu. Warsztaty były organizowane przez Fundację Panoptykon oraz Fundację Reporterów.

Agnieszka Wilczyńska

O dezinformacji
Kategoria: