100 lat praw wyborczych kobiet

To że możecie same po ulicach chodzić, koleją jeździć, o czem chcecie, o rozumnych książkach, czy nierozumnych plotkach w towarzystwie możecie rozmawiać, wszystko to winnyście pierwszym rodownicom, co wśród szyderstw i wydziwiań drogę utorowały.” (Narcyza Żmichowska)

Czy przyszło Wam do głowy, że możemy być (my kobiety) niegodne historii?

Nawet jeśli nigdy dotąd tak nie pomyślałyście, to pogląd ten był i niestety jest oczywistością w nauczaniu historii w Polsce oraz trwałym elementem praktyki społecznej, co gorsza nieustannie cementowanym patriarchalną tradycją i ..programami nauczania. Dlatego bardzo potrzebujemy nowego równościowego spojrzenia na polską historię z uwzględnieniem szerokiego spektrum aktywności kobiet w przeszłości. Szukajmy Wielkich Postaci i koniecznie lokalnie upamiętniajmy Matki Niepodległości!

To, że Polki uzyskały prawa wyborcze dopiero w 1918 r., wynikało przede wszystkim z braku suwerenności państwa polskiego i odmiennych legislacji w trzech zaborach. Jednak w naszej nowej perspektywie równie istotny jest fakt, że brało się to także z długiej tradycji uniemożliwiania Polkom dostępu do praw, niezależnie od klasy społecznej, jaką reprezentowały. Te, które w początkach XIX w. zażądały dla siebie praw obywatelskich, budziły zdziwienie, oburzenie i niechęć.

W Polsce głęboko zakorzenione jest przekonanie, że Polki „otrzymały” prawa wyborcze bez wysiłku, bez walki. Dopiero odkrycie manifestów, świadectw, listów polskich sufrażystek, emancypantek i ziemianek z przełomu XIX i XX w. zmienia diametralnie opis walki Polek o uzyskanie praw wyborczych. Warto poszukać podobieństw między ówczesnym a obecnym udzia­łem kobiet w polityce. Analizy początków polskiego ruchu kobiecego wskazują, że podział zaborowy stano­wił specyficzną barierę utrudniającą przekształcanie się powstających grup kobiet w grupy działające na rzecz ich praw. Z drugiej strony skomplikowana historia przyczyniła się do uzyskania przez kobiety polskie dość wysokiej pozycji i samodzielności. Kolejne powstania naro­dowe, represje popowstaniowe, zesłania, uwięzienie wielu mężczyzn, pierwsza wojna spowodowały, że Polki przejęły wiele ról, dotąd zarezerwowanych dla mężczyzn.

Trzeba też pamiętać, że na przeszkodzie organizowaniu się kobiet stał w tym okresie nie tylko obyczaj i tradycja, ale także ówczesne regulacje prawne zabraniające kobietom członkostwa oraz organizowania się w stowarzyszenia o charakte­rze politycznym. Dlatego też nieoficjalny charakter miały także pierwsze kongresy kobiet, w tym ten najsłynniejszy pierwszy kongres kobiet z trzech zaborów zorganizowany oficjalnie z okazji 25 działalności twórczej Elizy Orzeszkowej w Warszawie w 1891 roku. Data ta nie występuje w podręcznikach historii, podobnie jak inne znaczące wydarzenia herstoryczne na przestrzeni ostatniego stulecia. Od czasów Entuzjastek po Matki Solidarności.

To prawda, że Dekretem z dnia 28 listopada 1918 roku, po wieloletniej walce działaczek organizacji kobiecych, nadano Polkom czynne i bierne prawa wyborcze, ale nie tylko Polska odzyskała niepodległość i nie tylko Polkom przyznano prawa. 1918 rok jest dla kobiet z 15 krajów datą symboliczną.
W okresie odradzania się państwa polskiego emancypantki i aktywistki ruchu narodowowyzwoleńczego/patriotycznego zwołały wiele ww. wieców, których kulminacją był Zjazd Kobiet ze wszystkich trzech zaborów we wrześniu 1917 roku w Warszawie. Delegacja Zjazdu, której przewodniczyła dr Justyna Budzińska-Tylicka, spotkała się z Józefem Piłsudskim i uzyskała zapewnienie, że w konstytucji odrodzonego państwa polskiego prawa obywatelskie uzyskają wszyscy, "bez różnicy płci".

Był to ogromny sukces polskiego i europejskiego ruchu emancypacyjnego, efekt wieloletniej współpracy kobiet z różnych środowisk politycznych, które zgodziły się co do jednego: że odmowa połowie obywateli niepodległego kraju prawa do reprezentowania swoich interesów to nie demokracja, ale wykluczenie. Uzyskanie praw wyborczych było początkiem dalszej emancypacji, nie brakowało bowiem tych, którzy kwestionowali (i kwestionują) niepodległość kobiet.

Aby zrozumieć dziś, że nic nam nie dano i wszystko, co politycznie i społecznie korzystne dla kobiet musiały wypracować i wywalczyć dla nas nasze prababki, trzeba przyjrzeć się jak sto lat temu partie polityczne traktowały ambicje ruchów kobiecych. O ile np. zachodnie partie lewicowe dość często upominały się o równość i prawa wyborcze dla kobiet, to w Polsce stale na czele idei stało wyzwolenie narodowe, potem klasowe, ale niekoniecznie wyrównanie szans kobiet. Partie lewej strony przed 1918 rokiem uznawały walkę o prawa wyborcze Polek za dodatkowy problem oddalający od głównego celu: odzyskania niepodległości kraju oraz  zrównania praw robotników i chłopów z warstwami wyższymi. I mimo że częścią lewicowego programu nastawionego na wyzwolenie wszystkich grup, były prawa kobiet, to prywatnie wielu działaczy wyrażało bardzo konserwatywne i stereotypowe poglądy, a nawet szczerą, nawet nieukrywaną niechęć. Podobnie działacze Narodowej Demokracji uważali, że miejscem kobiet jest dom, a ruchy emancypacyjne mogą szkodzić interesom narodowym. Skąd my to znamy? Polska dla Polaków, ale niekoniecznie dla Polek!

Podobnie jak dziś jedynym ruchem walczącym konsekwentnie o prawa kobiet był niezależny ruch kobiecy. Działaczki tego ruchu, świadome, że partie polityczne nie traktują tego problemu jako istotnego, wypowiadały się często za za­kładaniem oddzielnych organizacji kobiecych i przeciwko łączeniu ich z partiami politycznymi.
To jedna z najważniejszych wskazówek dla nas dziś w Stulecie Praw Wyborczych Kobiet.

dr Małgorzata Tkacz-Janik, pełnomocniczka  Kongresu Kobiet ds. obchodów stulecia praw kobiet

 

 

Foto: Limitowana pocztówka przedstawia nigdy wcześniej niepublikowany kompletny poczet Posłanek Sejmu Ustawodawczego 1919-1922.
Polska niepodległość w 1918 roku miała nie tylko wielce zasłużonych Ojców, ale także wybitne Matki. Kongres Kobiet poprzez wizerunek pierwszych polskich posłanek symbolicznie upamiętnia zapomniane bohaterki polskiej historii, o których zbyt mało dowiadujemy się z podręczników historii.
Pocztówka została wydana przy wsparciu Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) w Polsce.
Projekt: Marta Frej, 2018.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa należą do Stowarzyszenia Kongres Kobiet.
Donacja: Kancelaria Adwokatów Stańko i Partnerzy, Katowice
Pocztówka jest częścią projektu Kongresowe Spotkania z Herstorią (Herstoriada, Polska, wrzesień – listopad 2018).

 

100 lat praw wyborczych kobiet (Foto nadesłane, opis poniżej)
Kategoria: